Jak rozprzestrzenił się SARS-CoV-2 w Polsce?

18.08.2020, 10:08 0 komentarzy
Jak rozprzestrzenił się SARS-CoV-2 w Polsce?

Z wszechobecnym w obrębie kraju SARS-CoV-2, czyli inaczej koronawirusem wszyscy, którzy żyją w Polsce zmagają się już od ponad 5 miesięcy. Zaraziło się w takim okresie bardzo dużo populacji, i niestety część z nich odeszła. Przebywać jedynie w otoczeniu swoich współlokatorów, w rozdzieleniu od pozostałego społeczeństwa każdy z osobna był zobligowanym w okresie trzech miesięcy. Było to niewątpliwie niełatwe doświadczenie nie tylko dla konkretnych firm oraz całego gospodarczego rynku, ale również dla nas samych. Pomimo, iż tego rodzaju izolacja miała istotnie na celu zminimalizowanie ilości zarażeń, co jak najbardziej było pomocne, to ponadto wywołało to fakt, że u sporej części ludzi odnowiła się np. chandra czy też depresja. Każdy z nas niekrótki czas odseparowania odbył tak, jak umiał. Niektórzy bardzo słabo, natomiast inni zdecydowanie korzystniej. Powrót do "normalności" nie był wcale tak wystarczający, jakbyśmy tego chcieli. Mimo, że mamy pozwolenie chodzić do pracy, parku, na plaże, na zakupy oraz teoretycznie do większości takiego rodzaju lokalizacji, to niemniej jednak wciąż w masce. Jednakże praktycznie wcale nie zmalała liczba zarażonych ludzi. Wprost przeciwnie. Całkiem niedawno wszyscy byli świadkami liczby rekordowej zachorowań w Polsce. Aż 1955 osób odeszło łącznie na koronawirusa w całym kraju przez ten długi czas. Dopisek o "chorobach współistniejących" lub "towarzyszących" u takich ludzi zmarłych również ma miejsce w zgłoszeniach Ministerstwa Zdrowia, dotyczących właśnie coraz nowszych przypadków śmierci. Choroby kardiologiczne, onkologiczne, układu oddechowego bądź też choroby układu odpornościowego to najczęstsze przypadki. Całościowo potwierdzonych przypadków koronawirusa w naszym kraju jest aż 61 762, zaś wyzdrowiałych 42 183. Od wakacji, a więc 1 lipca, czołowy wynik (903) odbył się raptem kilka dni temu, czyli 21 sierpnia. Wraz z początkiem maja w końcu doczekaliśmy się wielofazowego ujarzmiania różnorodnych obostrzeń.

Kiedy to się skończy - czyli pytanie, które wszyscy sobie zadajemy. Możliwe że wraz z rozpoczęciem jesieni będziemy musieli powtórnie przeżyć to, co pięć miesięcy wstecz, ponieważ niestety ogólnodostępne wiadomości nie dają zbyt dużej nadziei na zmianę. Z drugiej strony trzeba mieć przeświadczenie i wierzyć, że będzie dobrze. Troszczmy się o siebie i innych, gdyż tylko w taki sposób będziemy mieli warunki do tego, aby efektywnie powracać do kompletnej już stabilizacji.

Tagi:

Zostaw komentarz