Technology

Naprawdę słabe spotkanie słowackiego Spartaka w III rundzie kwalifikacji do Europa Conference League - niesamowicie ważny triumf wicemistrza polskiej ekstraklasy.

07.08.2022, 16:47 0 komentarzy
Naprawdę słabe spotkanie słowackiego Spartaka w III rundzie kwalifikacji do Europa Conference League - niesamowicie ważny triumf wicemistrza polskiej ekstraklasy.

Do tego, że zespoły piłkarskie z Polski nie odnoszą triumfów na arenie międzynarodowej piłkarscy sympatycy z naszego kraju są przyzwyczajeni. Świetnym tego przykładem jest chociażby to, iż największym osiągnięciem ostatniej dekady jest to, iż w roku 2016 Legia Warszawa wywalczyła awans do rozgrywek grupowych Pucharu Europy. Wówczas co prawda nie dało się zapewnić sobie awansu do kolejnej fazy, jednak przygoda mistrza naszych rozgrywek z Pucharem Europy we wspomnianym sezonie była bardzo interesująca. Bez cienia wątpliwości przygody z Ligą Mistrzów drużyny Lecha z Poznania, który wywalczył mistrzostwo polskich rozgrywek w poprzednim sezonie nie możemy tak ocenić. Już w 1. rundzie eliminacji ekipa mistrza Ekstraklasy została wyrzucona z batalii o fazę grupową Pucharu Europy. I dlatego musi walczyć na najniższym szczeblu zmagań klubowych a konkretnie Lidze Konferencji.

Z pewnością bardzo duże oczekiwania futbolowi kibice w Polsce pokładają w ekipie wicemistrza polskiej ligi. Od pierwszego spotkania zmagań eliminacyjnych klub prowadzony przez selekcjonera Marka Papszuna prezentuje się naprawdę świetnie. Dobrze dla widza wygląda gra wicemistrza PKO Ekstraklasy i można zobaczyć, że został tam wdrożony projekt. Tutaj należy również chwalić zarząd tej drużyny, który bardzo dobrze się dogaduje z Markiem Papszunem. Takim sposobem w Częstochowie utworzony został kolektyw, który zdoła rywalizować o sukcesy w Europie. Fani piłki nożnej z naszego kraju między innymi z tego powodu oczekują, że wicemistrz Polski będzie w stanie zakwalifikować się do Ligi Konferencji, ale również sięgnie po mistrzowski tytuł. Niezwykle blisko ten cel był w minionym sezonie, jednak podczas ostatnich spotkań brakowało już drużynie wicemistrza Ekstraklasy sił. Ekipa Rakowa Częstochowa w zeszły czwartek rozgrywała spotkanie ze Spartakiem Trnawa. Mnóstwo ekspertów sportowych twierdziło, iż Raków Częstochowa powinien bez bez żadnego problemu sobie poradzić z przeciwnikiem. Wicemistrz PKO Ekstraklasy w ostatecznym rozrachunku triumfował wynikiem 2 do 0 po 2 golach Iviego Lopeza. To zwycięstwo w znacznym stopniu przybliżył ich do zakwalifikowania się do finałowej rudny kwalifikacji Ligi Konferencji.

Zostaw komentarz