Technology

Urząd kolejnego prezydenta-elekta USA obejmie Joe Biden

10.11.2020, 10:28 0 komentarzy
Urząd kolejnego prezydenta-elekta USA obejmie Joe Biden

Osoby zaciekawione polityką, na pewno obserwowały tegoroczne wybory na prezydenta w Stanach Zjednoczonych. Konkurentami byli prezydent Donald Trump oraz kandydat Partii Demokratycznej - Joe Biden. Przedstawiciel Partii Demokratycznej cieszył się dosyć mocnym poparciem, dlatego też zasadniczo bez przerwy znajdował się na czołowym miejscu w wielu sondażach w trakcie wyborów wstępnych. O najwyższy urząd państwowy konkurował z Kamalą Harris u boku, w roli kandydatki na urząd wiceprezydenta. Warto zaznaczyć, że nie jedynie większość osób z Partii Demokratycznej poparła kandydaturę Bidena, ale też i jakaś część osób identyfikujących się z partią republikańską. Poparcie miał również ze strony osób pracujących w mediach, jak chociażby aktorzy, piosenkarze albo celebryci. Jako ciekawą informację, warto dodać, że również i były premier Polski - Donald Tusk pokazał swoje poparcie dla Bidena. Oficjalnie, Joe Biden wygrał większą ilością głosów i to on został ogłoszony 46. prezydentem USA.


Są już pierwsze odwołania ze strony Donalda Trumpa


Wysunięcie się na prowadzenie przez Bidena jest niepodważalne, w końcu ponad siedemdziesiąt siedem milionów obywateli Ameryki zechciało postawić na niego głos. To jest o ponad 5 mln więcej osób, niż oddało głos na Donalda Trumpa, tak więc procentowa różnica w przeliczeniu na głosy to ledwie 3,4%. W następstwie tego, były prezydent oświadczył, że ma zamiar walczyć w sądzie o zmienienie wyniku, który - według niego - może być nieprawdziwy, a głosy wysyłane korespondencyjnie, liczone były po zakończeniu procesu oddawania głosów. Rzecznicy z biura Trumpa mówią, iż to w Michigan i Pensylwanii odkryto podobne czynności, w tym wypadku będą domagać się unieważnienia głosów, które napłynęły do komisji po trzech dniach po skończeniu gromadzenia listów przez wyborcze lokale, nawet w przypadku, kiedy stempel posiadał odpowiednią datę, która dowodziłaby, że głos jest ciągle znaczący. Pojawiały się przypuszczenia, iż miały być również brane pod uwagę głosy nieważne, jednakże urzędnicy stanowi nie uznają tego typu zarzutówraportów. Pragnąc odmówić racji rezultatowi elekcji, komitet Trumpa musiałby dowieść faktu, iż takie nieprawidłowości pojawiały się na większą skalę. Jednak jak na razie, sukces Bidena wygląda na znaczny, dlatego też to on będzie 46. prezydentem USA.

Zostaw komentarz